Wczoraj po raz kolejny odwiedziliśmy Szpitale Pomorskie Onkologia w Gdyni. Tym razem, na specjalną prośbę uczestniczek, wróciliśmy do tworzenia biżuterii z kolorowych koralików.
Było twórczo i pogodnie. Pośród rozmów, śmiechu oraz drobnych żartów powstawały małe dzieła sztuki – bransoletki i naszyjniki o wyjątkowym znaczeniu. Każda kompozycja była inna, tak jak różne są historie i emocje osób, które je tworzyły.
Na pierwszy rzut oka to tylko koraliki i sznurki, ale w rzeczywistości kryją w sobie coś znacznie większego: uważność, skupienie, możliwość oderwania myśli, a także poczucie sprawczości i piękna. To czas, w którym ręce pracują, a głowa może odpocząć.
Po zajęciach jedna z uczestniczek powiedziała, że choć to drobiazg, przynosi ogromną radość – i właśnie w takich chwilach odnajdujemy prawdziwy sens naszych działań.
Efekty pracy były wspaniałe, barwne i pełne charakteru, lecz dla nas najważniejsze jest to, co wydarza się po drodze: odprężenie, spokój i uśmiechy, które choć na chwilę rozjaśniają codzienność leczenia.
Dziękujemy za kolejne spotkanie i z niecierpliwością czekamy na następne.






